Polskie krafty#9 Nafciarz Dukielski i kilka słów o ropie

Nafciarz Dukielski jako piwo sentymentalne

Kiedy tylko dowiedziałem się, jak będzie się nazywać oraz w jakim stylu będzie, zapowiadane piwo kooperacyjne Brokreacji i Dukli, wiedziałem że muszę go spróbować. Po pierwsze ze względu na styl, czyli Whisky Rye Double Brown Porter. Słód whisky zawsze powoduje u mnie szybsze bicie serca, a w połączeniu z żytem i porterem: to musi się udać!

Drugi powód to nazwa Nafciarz Dukielski oraz nawiązanie do historii Podkarpacia i związanej z nią ropy naftowej. To budzi, we mnie głębszy sentyment, dlaczego? Tak się składa, że na studiach przez większość czasu zajmowałem się kwestiami, związanymi z szeroko pojętą polityką surowcową i energetyczną, a moim konikiem była ropa naftowa. Napisałem o niej nawet pracę magisterską i jedną z publikacji naukowych.

12511613_1072226189483833_57346287_n
Nafciarz Dukielski, przypomniał mi o tym, czym zajmowałem się na studiach.

Czarne złoto i cywilizacja

W zasadzie, nie dziwi mnie to, że autorzy piwa dedykują je nafcie. Wiadomo, że w Dukli się ją wydobywa od wielu lat. To zresztą, nie jedyne piwo, które nawiązuje do „czarnego złota” swoją nazwą. W końcu, jest to substancja, której zawdzięczamy fakt, że nasz świat jest rozwinięty, do obecnego stopnia. Dlaczego by, więc, nie czcić tego w ten czy inny sposób. Po drugie, to Polak Ignacy Łukasiewicz, opatentował frakcjonowanie ropy i tak w zasadzie zaczęła się rewolucja.

Ropę zna każdy, każdy wie, że jest ważna, ale mimo to chyba jej nie doceniamy, jak wielu innych surowców, czyli rzeczy, które wydają nam się oczywiste. Wyrastamy w zasadniczo błędnej tezie, że świat rozwija się stopniowo zastępując jeden surowiec kluczowy innym, w istocie tak jest, ale wielu ludzi myśli, że to zastępowanie występuje w 100%, a każda poprzednia epoka odchodzi w niepamięć. Tymczasem, wciąż używamy, kamienia, żelaza czy miedzi. Ropa naftowa, podobno zakończyła epokę węgla, jak widać nie. Każdy nowy wynalazek czy surowiec, przejmuje jedynie pewne funkcje swojego poprzednika. Dlatego jeśli, słyszycie o jakiejś nowej erze, rewolucji cyfrowej itp. itd. pamiętajcie, że to tylko kolejna nadbudowa. Baza w zasadzie się nie zmienia.

Dlaczego ropa jest tak ważna? Bo to nie tylko paliwa, które napędzają 97% transportu, morskiego, samochodowego i lotniczego oraz odpowiadają za produkcję 33% światowej energii pierwotnej. Z ropy naftowej uzyskuje się ponad 7000 innych związków organicznych, które towarzyszą nam, na co dzień. Bez ropy, nie możemy produkować np. tworzyw sztucznych, leków oraz niektórych kosmetyków, materiałów budowlanych czy nawozów. Poza tym, jest to najbardziej wydajna energetycznie substancja, która nie jest promieniotwórcza. Jeden litr benzyny to energia odpowiadająca dwóm tygodniom pracy człowieka.

Najważniejsze, jest chyba to, że w porównaniu do węgla, nafta to ten rodzaj surowca, którego w zasadzie, nie da się w przyszłości zastąpić, ze względu na wiele obszarów jego wykorzystywania. Bo o ile prąd możemy produkować, z innych źródeł. To już paliwo na taką skalę i o podobnej wydajności, mieni się jako, pieśń odległej przyszłości, a to tylko dwa podstawowe zastosowania ropy. Jak widać, brak/niedobór ropy naftowej, przysporzy nam w przyszłości, nie jednego problemu… Temat jest pasjonujący, ale nie będę Was dalej zanudzał 🙂

Dlaczego o tym mówię?

Aby przypomnieć, że człowiek, jest zależny od zasobów, jakie wykorzystuje. Jeśli, nie zaskoczyły Cię te informacje, to bardzo się cieszę. A jeśli tak, to kolejna dawka wiedzy, która być może, kiedyś się przyda.

Nazwa: Nafciarz Dukielski

Ekstrakt: 16 BLG            Alkohol: 6,3%          IBU: 60     Chmiele: Warrior, EKG

Piwo obudziło sentyment i obiecało sporo. Słów Whisky 45 PPM, zapowiada naprawdę konkretny torf i asfalt (notabene, pozyskiwany z ropy naftowej). Dodatek żyta, powinien nadać piwu oleistości, a chmielenie po Brytyjsku, ziołowo-ziemisty finisz.

Sprawdźmy:

Piwo, faktycznie przypomina naftę. Szkoda tylko, słabej piany.
Piwo, faktycznie przypomina naftę. Szkoda tylko, słabej piany.

Piana: mimo agresywnego nalewania, prawie się nie pojawiła, cieniutka beżowa obrączka znikła niemal natychmiast.

Barwa: Mętne i brunatne, pod światło lekko prześwituje. Podobnie, jak nafta.

Aromat: Pierwszy akcent to, zapach przypominający węgiel wrzucony do pieca. Mam okazję, dosyć regularnie, rozpalać w piecu u mojej Babci, więc taki aromat jest mi znany. Poza tym czuć palone kable, asfalt i dym. Zapach jest z początku dosyć gryzący, co może nieco odrzucać, ale po kilku minutach intensywność spada. Wtedy pojawiają się również nuty czekolady i śliwki, otoczone torfowym tłem.

Smak: Od pierwszego łyku, piwo zdradza obecność żyta, jest oleiste i ma gładką fakturę. Pierwsze smaki, jakie się pojawiają to, czekolada i nutki palone. Torfowość jest tutaj tłem, po kilku łykach można też, wychwycić suszone śliwki i nuty charakterystyczne dla whisky. Alkohol jest dobrze ukryty. Goryczka, jest faktycznie szlachetna, Angielska, ziołowa  a nawet bardziej ziemista. Doskonale to pasuje, do tego piwa. Poziom goryczki oceniłbym, jako średni, przy czym jest krótka i nie zalega. Aftertaste jest palony, lekko dymny, aczkolwiek piwo nie finiszuje zbyt długo.

Podsumowanie:

Bardzo dobre piwo, z gatunku tych z udziałem słodów wędzonych torfem. Aromat jest mocny i dość agresywny, ale już w smaku dzieje się o wiele więcej i jest zdecydowanie przyjemnie. Piwo jest gładkie i w miarę pełne. Jest to, raczej trunek degustacyjny do powolnego delektowania się. Polecam gorąco, zwolennikom whisky i piw wędzonych, nietuzinkowych i wyrazistych. Dla kogoś, kto nie miał styczności z piwami torfowymi, może być zbyt hardkorowe.

Brawo dla browarów: Dukla i Brokreacja, które zafundowały nam, bardzo dobre piwo. Mam nadzieję, że na jednej warce się nie skończy.

Podobało się? Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

2 thoughts on “Polskie krafty#9 Nafciarz Dukielski i kilka słów o ropie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *